Go to content Go to footer

Najdroższy etap procesu kredytowego? Ten, którego nikt nie liczy

6 min czytania

W bankach i firmach leasingowych ROI z cyfryzacji procesów kredytowych często rozbija się o skałę ukrytych kosztów. Gdy pochłaniają więcej niż same wdrożenia, ich ignorowanie staje się dużym zaniedbaniem. Opierając się na insightach z branży, pokazujemy, dlaczego najdroższy etap origination to nie scoring czy e-podpis, ale chaotyczne transfery odpowiedzialności. Z artykułu dowiesz się, jak zarządcy topowych instytucji zaczynają liczyć te „niewidzialne” wydatki i odzyskują marże.

Altkom Software's article about end-to-end credit process automation

Co warto wiedzieć:

  • Ukryte tarcie pożera marże: W procesach kredytowych i leasingowych największy koszt to nie decyzja, ale manualne przekazywanie spraw między silosami. Benchmarki z rynku pokazują, że to wydłuża czas realizacji (TAT) o dni i podnosi OPEX o 20-30%, bez ewidencji w raportach.
  • Wyjątki z automatyzacji hamują wzrost: Gdy brak integracji czy danych wyrzuca wnioski do ręcznej obsługi, rośnie ryzyko błędów i obciążenie back-office. W okresie boomu kredytowego to blokuje skalę, jak w przypadku ostatnich fal refinansowań.
  • Kluczowe pytania dla zarządów: Ile wyjątków to luka procesowa, a nie biznes? Gdzie kryje się ukryty OPEX? Czy model wytrzyma +50% wolumenu bez hiring spree?

Ukryte tarcie w procesie kredytowym

W dyskusjach o zwrocie z inwestycji w cyfryzację procesów finansowych zadawane są podobne pytania: ile kosztuje system, ile potrwa wdrożenie, jak złożone będą integracje, kiedy inwestycja zacznie przynosić zwrot. Choć to ważne kwestie, to nie zawsze prowadzą do odkrycia istoty problemu. 

Najdroższy etap procesu kredytowego lub leasingowego zwykle nie jest tym, który organizacja wskazuje w pierwszej kolejności. Często okazuje się, że największym kosztem nie jest pojedyncza decyzja, ekran sprzedażowy czy sam moment podpisania umowy, ale przestrzeń pomiędzy kolejnymi krokami procesu. Ręczne przekazywanie spraw, poprawki, wyjątki, oczekiwanie na dane, weryfikacje realizowane poza workflow, a także działania wykonywane równolegle w kilku systemach, to miejsca, gdzie pojawiają się największe tarcia operacyjne. Co to oznacza? Dla klienta opóźnienie, dla organizacji koszt, którego nie widać, bo nie stanowi osobnej kategorii. 

Koszt ukryty nie wynika z logiki biznesowej, ale z modelu wykonawczego 

W większości instytucji finansowych logika produktu jest już dobrze zdefiniowana. Istnieją zasady biznesowe, polityki ryzyka, kanały sprzedaży i procedury operacyjne. Mimo tego czas decyzji pozostaje zbyt długi, a skala procesu nie odpowiada potrzebom biznesu. 

Nie wynika to z braku wiedzy o tym, jak proces powinien działać, ale z faktu, że proces jest realizowany równolegle w kilku warstwach organizacji i technologii. Część logiki działa w systemie sprzedażowym, część w systemie centralnym, część w narzędziach operacyjnych, a część w praktykach wypracowanych przez zespoły. 

W takim modelu każdy transfer pomiędzy systemami, zespołami i etapami procesu wprowadza dodatkowy koszt czasowy, jakościowy, organizacyjny czy sprzedażowy. 

Najbardziej kosztowny moment to ręczny transfer odpowiedzialności 

Jednym z najbardziej kosztownych momentów w procesie jest sytuacja, w której sprawa opuszcza zautomatyzowaną ścieżkę i trafia do manualnej obsługi nie dlatego, że wymaga eksperckiej oceny, ale dlatego, że proces nie potrafi przeprowadzić jej dalej samodzielnie. 

Może to wynikać z braku danych, rozbieżności integracyjnych, niejednoznacznej reguły, wyjątku procesowego lub braku widoczności statusu. Niezależnie od przyczyny, każda taka sytuacja zwiększa koszt operacyjny i obniża przewidywalność procesu. 

W praktyce taki transfer: 

  • wydłuża TAT (Turnaround Time),  
  • zwiększa obciążenie operacji,  
  • podnosi ryzyko błędów,  
  • utrudnia skalowanie,  
  • osłabia kontrolę nad procesem.

Z perspektywy zarządczej to właśnie te miejsca powinny być analizowane w pierwszej kolejności. 

Trzy obszary generujące największe koszty procesu kredytowego

Czas decyzji

Proces trwa dłużej nie dlatego, że sama decyzja wymaga wielu dni, ale dlatego, że sprawa czeka pomiędzy kolejnymi czynnościami. To czas niewidoczny na poziomie pojedynczego kroku, ale bardzo kosztowny w skali całego wolumenu.

Powiązany artykuł

  • Article about SME Digital Lending

    Cyfrowy kredyt MŚP krok po kroku. Jak banki osiągają decyzje w 24h bez wymiany systemów?

Koszt operacyjny

Jeżeli duża część procesu zależy od pracy manualnej, wzrost liczby wniosków nie przekłada się na wzrost efektywności. Rośnie liczba interwencji, wyjątków i punktów ryzyka. W praktyce oznacza to, że organizacja kupuje wolumen dodatkowymi zasobami.

Zdolność do zmiany

Im więcej obejść, wyjątków i ręcznych kroków, tym trudniej wdrażać nowe produkty, aktualizować reguły i modyfikować przebieg procesu bez naruszania stabilności operacyjnej. To koszt, który szczególnie mocno widać wtedy, gdy biznes chce przyspieszyć time-to-market.

Dlaczego standardowe KPI nie pokazują pełnego obrazu?

Wiele organizacji mierzy to, co jest najłatwiejsze do uchwycenia: liczbę wniosków, czas decyzji, konwersję, SLA czy wolumen sprzedaży. Znacznie rzadziej mierzy się miejsca o największym potencjale poprawy, jak na przykład: ile razy proces wychodzi poza standardową ścieżkę i ile kosztuje jego przywrócenie do przewidywalnego przebiegu.

Zatem nie tylko w kolejnej warstwie frontowej, czy w pojedynczym komponencie scoringowym należy szukać oszczędności, ale w redukcji niewidocznego tarcia operacyjnego, które wpływa na koszty, czas i zdolność wzrostu. 

Pytania, które warto zadać przed kolejną inwestycją w proces kredytowy

Zamiast pytać wyłącznie, jak przyspieszyć decyzję, warto zacząć od kilku bardziej fundamentalnych kwestii:

  • jaka część pracy w procesie tworzy realną wartość, a jaka jest tylko obsługą transferów i wyjątków,
  • ile wyjątków wynika z rzeczywistej specyfiki biznesu, a ile z niedomkniętego procesu,
  • gdzie dziś ukrywa się największy koszt operacyjny, którego nie pokazują raporty,
  • które kroki naprawdę wymagają udziału człowieka, a które są manualne wyłącznie z powodów technologicznych,
  • czy obecny model operacyjny pozwoli obsłużyć większy wolumen bez proporcjonalnego wzrostu kosztów.

To są pytania, które odróżniają proces „wdrożony” od procesu, który rzeczywiście wspiera skalowanie biznesu.

Jak ograniczyć ukryte koszty procesu kredytowego

Samo zadanie właściwych pytań nie wystarczy. Żeby ograniczyć najbardziej kosztowne miejsca w procesie, organizacja musi odzyskać kontrolę nad tym, co dzieje się pomiędzy kolejnymi czynnościami. Tam, gdzie dziś pojawiają się ręczne transfery odpowiedzialności, wyjątki obsługiwane poza workflow, rozproszone decyzje i brak pełnej widoczności statusu sprawy.

W praktyce oznacza to potrzebę uporządkowania procesu w pięciu obszarach:

  • ujednolicenia workflow end-to-end,
  • wyraźnego rozdzielenia kroków wymagających decyzji biznesowej od tych, które powinny być obsługiwane automatycznie,
  • spięcia procesu z systemami core i narzędziami wspierającymi,
  • zapewnienia pełnej widoczności statusu, wyjątków i wąskich gardeł,
  • oraz możliwości szybkiej zmiany reguł i ścieżek bez każdorazowego uruchamiania dużego projektu IT.

To właśnie na te obszary odpowiada Altkom Loan Origination. Rozwiązanie pomaga uporządkować origination jako jeden kontrolowany proces — od intake’u, przez decisioning i workflow, po integracje oraz monitoring realizacji. Dzięki temu łatwiej zidentyfikować miejsca, w których sprawy wypadają ze standardowej ścieżki, wracają do manualnej obsługi albo generują ukryty koszt operacyjny.

Z perspektywy biznesowej oznacza to nie tylko krótszy czas decyzji, ale też większą przewidywalność procesu, lepszą skalowalność i większą zdolność do wprowadzania zmian bez naruszania stabilności operacji.

Ukryte koszty procesu kredytowego – podsumowanie

Najdroższy etap procesu kredytowego nie zawsze jest najbardziej widoczny. Bardzo często największy koszt generuje ten fragment procesu, którego organizacja formalnie nie traktuje jako osobnego etapu. Dopóki ten obszar nie zostanie rozpoznany i policzony, optymalizacja będzie koncentrować się na niewłaściwym miejscu. 

Chcesz uporządkować proces kredytowy?

Zobacz, jak działa Altkom Loan Origination i jak ograniczyć ukryty koszt origination.

 

POWIĄZANE ARTYKUŁY

Czytaj więcej o roli technologii w rozwoju bankowości

  • Altkom Software article about bank's most often mistakes in developing mobile apps
    Jakub Szeszko
  • Altkom Software' article about regulations in banking
    Marta Rutkowska
  • Wizualizacja klienta w centrum hiperpersonalizacji w bankowości – analiza danych i personalne podejście.
    Karolina Marcinkowska